| |
Do Polski kulturystyka przedostała się za sprawą
redaktora Stanisława Zakrzewskiego i jego
magazynu "Sport dla Wszystkich", który zaczął
się ukazywać po odwilży politycznej 1956 r.
Kulturystyka fascynuje go wszechstronnością
oddziaływania na organizm ludzki i uważa ją za
świetny sposób na podniesienie ogólnej
zdrowotności społeczeństwa. Od 1958 r
kulturystyka związana jest z podnoszeniem
ciężarów, a redaktor Zakrzewski piastuje funkcję
wiceprezesa w Polskim Związku Podnoszenia
Ciężarów i Kulturystyki. Ten sztuczny i niezbyt
udany mariaż (nieporozumienia co do podziału
środków finansowych) trwa do 1965 r, po czym
kulturystyka przechodzi pod skrzydła TKKF. W
międzyczasie (1960) GKKFiT dochodzi do wniosku,
że kulturystyka nie jest sportem i zezwala tylko
na jej rekreacyjne formy uprawiania.
Dlatego przez kilkanaście następnych lat nie
można było organizować oficjalnych mistrzostw
Polski (nieoficjalnie ich rolę spełniają
ogólnopolskie zawody kulturystyczne, rozgrywane
corocznie na kortach tenisowych w Sopocie).
Pierwszym zwycięzcą tych zawodów zostaje Andrzej
Jasiński, a czołowymi polskimi kulturystami lat
60. są także: Mieczysław Krydziński, Antoni
Kołecki, Przemysław Kwiatkowski. Kulturystyka
staje się popularna w różnych środowiskach.
Uprawiają ją m.in. aktorzy: Marian Glinka i
Marek Perepeczko.
Powolna zmiana sytuacji staje się możliwa
dopiero po pierwszej oficjalnej wizycie
prezydenta IFBB Bena Weidera w Polsce w 1971 r.
Ówczesny przewodniczący GKKFiT, Włodzimierz
Reczek, wydaje zgodę na przystąpienie TKKF do
IFBB. Pierwsze Mistrzostwa Polski odbywają się w
Krakowie w 1977 r. Zwycięzcami w trzech
kategoriach wzrostowych zostają: Henryk
Szczepański, Andrzej Urbański i Jerzy Furmanek.
Od 1984 r do programu Mistrzostw Polski wchodzi
konkurencja par, a od 1986 r - konkurencja
kobiet.
Właśnie ten rok staje się kolejnym kamieniem
milowym w rozwoju polskiej kulturystyki. Polska
- jako pierwszy kraj z bloku państw
socjalistycznych - organizuje Mistrzostwa
Europy. Odbywają się one na warszawskim "Torwarze"
w dniach katastrofy czernobylskiej, o której
jeszcze nic nie było wiadomo. Nasi zawodnicy
zdobywają pierwsze medale: Andrzej Cugier -
złoty, Paweł Filleborn - srebrny, Marian Wysocki
- brązowy. Następstwem sukcesu organizacyjnego i
propagandowego tych Mistrzostw jest zgoda władz
sportowych na założenie Polskiego Związku
Kulturystyki i Trójboju Siłowego, do czego
dochodzi w 1989 r. Pierwszym prezesem zostaje
Mieczysław Borowy, który będzie sprawował tę
funkcję przez dwie kadencje.
Zachęceni sukcesem warszawskich Mistrzostw
Europy, Polacy podejmują się kolejnego trudnego
zadania: organizacji Mistrzostw Świata Mężczyzn
i dorocznego Kongresu IFBB. Ta wielka i
prestiżowa impreza odbywa się w katowickim
"Spodku" w 1991 r. I w tym przypadku sukces
organizacyjny połączony jest z sukcesem
sportowym - Mirosław Daszkiewicz zostaje
pierwszym polskim mistrzem świata, a Paweł
Brzózka zdobywa brązowy medal. Zadowoleni z
bezbłędnej organizacji tych zawodów działacze
międzynarodowi przyznają Polsce prawo
organizacji następnej dużej imprezy - Mistrzostw
Świata Kobiet i Par. Tym razem gospodarzem jest
znowu Warszawa, a elegancka Sala Kongresowa
stanowi piękną scenerię do popisów amazonek
dzisiejszych czasów. Polkom trudno jeszcze o
odnoszenie sukcesów indywidualnych, ale świetnie
dobrana i przygotowana para Ewa Kryńska - Paweł
Brzózka zdobywa tytuł mistrzów świata.
Sukcesy
ostatnich lat
Potem Ewa Kryńska decyduje się na
macierzyństwo i powraca do startów dopiero w
1998 r, akurat wtedy, gdy Polacy organizują
pierwsze Mistrzostwa Europy Kobiet i Par w
Kulturystyce oraz Kobiet w Fitness w Płońsku .
Jej come back jest bardzo udany, gdyż wywozi z
tej imprezy złoty medal. Polskie pary dokonują
nie lada wyczynu, zdobywając wszystkie trzy
medale: złoty - Halina Kunicka i Piotr
Głuchowski, srebrny - Ewa Kryńska i Andrzej
Maszewski oraz brązowy - Elżbieta Borecka i
Mariusz Strzeliński. Polki zaczynają też odnosić
sukcesy w fitness - najmłodszej konkurencji,
wprowadzonej przez IFBB w 1996 r.
W Płońsku Aleksandra Kobielak zdobywa tytuł
mistrzyni Europy, a Ewelina Cichoń i Joanna
Kurzacz zajmują szóste miejsca. Idąc za ciosem,
Kobielak wywalcza jesienią 1998 r srebrny medal
Mistrzostw Świata w Alicante .
Na Mistrzostwa Europy Mężczyzn do Belgradu
wysyłamy silną reprezentację, ale kończy się na
jednym brązowym medalu Mariusza Strzelińskiego w
kat. 90 kg, który tym startem wdziera się do
europejskiej czołówki. Pechowe 4 miejsca zajmują
Bogdan Wróbel (kat. 75 kg) i Bogdan Szczotka
(kat. 80 kg). Drużynowo zajmujemy 6 miejsce.
Dobra passa kontynuowana jest w ROKU 1999.
Mistrzostwa Europy Mężczyzn w Madrycie przynoszą
nam dwa srebrne medale (Mariusz Muskała w kat.
70 kg oraz Bogdan Szczotka w kat. 80 kg) oraz
miejsca finałowe Mariusza Strzelińskiego (4) i
Andrzeja Maszewskiego (6) w kat. 90 kg.
Niespodziewanie awansujemy na 2 miejsce w
klasyfikacji drużynowej.
Na Mistrzostwach Europy Kobiet i Par w Essen
Halina Kunicka zdobywa srebrny medal w kat. 57
kg, a para Joanna Krupa - Juliusz Malik zostaje
najlepszą parą Europy. Nasze czołowe gwiazdy (Kryńska,
Kobielak) nie startują, szykując się do
jesiennych Mistrzostw Świata w Sydney . Wyjazd
na antypody stał się dla Ewy Kryńskiej
najprzyjemniejszą podróżą w życiu. Najpierw
wygrywa kategorię ciężką (+57 kg), a później
także open, w której startują mistrzynie ze
wszystkich trzech kategorii wagowych. Po zmianie
stroju, Pani Ewa wychodzi na scenę z Pawłem
Brzózką, aby walczyć o odzyskanie tytułu
mistrzów świata, zdobytego w 1993 r. W latach
1993-98 para ta nie startowała, gdyż Paweł
skoncentrował się na startach indywidualnych,
zdobywając w 1996 r tytuł mistrza Europy i
kilkakrotnie wchodząc do finału mistrzostw
świata. Ich występ jest bardzo udany i kończy
się odzyskaniem mistrzowskiego tytułu.
W wysokiej formie w Sydney jest także
Aleksandra Kobielak, jednak pomimo wygrania obu
rund sylwetkowych zdobywa jedynie brązowy medal
(kat. do 160 cm), gdyż sędziowie dość nisko
ocenili jej artystyczny program dowolny.
Nadchodzi jednak historyczny ROK 2000 i Ola
rekompensuje sobie to niepowodzenie na
Mistrzostwach Europy w Torremolinos w maju 2000,
zostając mistrzynią kontynentu. Na tych zawodach
objawia się nasza kolejna gwiazda w fitness -
Kamila Porczyk, która w swoim pierwszym starcie
międzynarodowym zdobywa srebrny medal w
kategorii wyższej (+160 cm). Hiszpania jest
także szczęśliwa dla naszej najlżejszej
kulturystki - Joanny Krupy. Będąc utalentowaną
juniorką, dwukrotnie zdobyła brązowy medal
Mistrzostw Świata Juniorek, ale po przejściu do
grona seniorek dość długo musiała czekać na
sukcesy. W Torremolinos Krupa wywalcza srebrny
medal w kategorii do 52 kg.
Na jesieni okazuje się, że początek
tysiąclecia staje się okresem niebywałych
sukcesów polskich zawodniczek i zawodników.
Pierwsza wielką imprezą jesiennego sezonu są
warszawskie Mistrzostwa Świata Kulturystek, Par
i Fitnesek . Nasze fitneski wzbijają się na
szczyty swoich możliwości. Aleksandra Kobielak i
Kamila Porczyk zdobywają złote medale. Kobielak
wygrywa także w open, nabywając prawo do
przejścia na zawodowstwo, z którego skorzysta na
początku 2001 r. Wspaniale wypadają tez nasze
pary. Ewa Kryńska z Pawłem Brzózką ponownie
stają na najwyższym podium, a Halina Kunicka i
Piotr Guchowski zdobywają brązowy medal. Medalu
nie udaje się zdobyć jedynie kulturystkom (Ewa
Kryńska jest tym razem czwarta), ale wnoszą one
swój wkład punktowy w pierwsze historyczne
zwycięstwo drużynowe naszej reprezentacji na
mistrzostwach świata.
Dwa tygodnie później, w Lozannie, odbywają
się Mistrzostwa Europy Mężczyzn , które ogląda z
widowni ówczesny prezydent MKOL Juan Antonio
Samaranch. Na tej imprezie Mariusz Strzeliński
zdobywa złoty medal w kategorii 90 kg, a dodając
do tego punkty za wysokie miejsca finałowe
Mariusza Muskały, Huberta Olborskiego i Andrzeja
Maszewskiego, nasza reprezentacja zostaje
drużynowym mistrzem kontynentu.
Pod koniec listopada odbywają się w
tropikalnej Malezji Mistrzostwa Świata Mężczyzn
, na które wysyłamy pełną reprezentację. Mariusz
Strzeliński znowu staje na najwyższym podium, a
Piotr Głuchowski zdobywa srebrny medal.
Wzmocnieni wysokimi miejscami Huberta
Olborskiego i Andrzeja Maszewskiego odnosimy
kolejny wielki sukces, zostając drużynowymi
mistrzami świata. Wygranie trzech największych
imprez międzynarodowych w jednym roku to sukces
bardzo trudny do powtórzenia.
ROK 2001 zaczął się od Mistrzostw Europy
Mężczyzn w Baku , na które jedzie nasza druga
reprezentacja, gdyż najlepsi zawodnicy szykują
się do jesiennych mistrzostw świata. Pomimo to
mamy jeden srebrny medal (Dariusz Karpiński w
wadze ciężkiej) oraz niezłe trzecie miejsce w
punktacji drużynowej. Jeszcze lepiej radzą sobie
nasze panie na Mistrzostwach Europy Kobiet w
Kijowie . Wszystkie fitneski zdobywają medale:
Kamila Porczyk - złoty, Ela Borecka i Kasia
Kaliszewska - brązowe. Godnie reprezentuje nas
też para Daria Piznal - Radosłw Słodkiewicz,
stając na najwyższym podium. Piznal zdobywa też
brązowy medal indywidualnie, w kategorii 57 kg.
Te zdobycze zapewniają nam drugą pozycję w
klasyfikacji drużynowej, tuż za gospodarzami
Mistrzostw - Ukrainą.
Jesienny sezon 2001 rozpoczął się od
rozgrywanych w znanym ze słynnych karnawałów Rio
de Janeiro, Mistrzostwach Świata Kulturystek i
Fitnesek. Po raz pierwszy nie było na nich
konkurencji par, która decyzją ostatniego
Kongresu IFBB w Malezji została wycofana z
programu mistrzostw świata (popularna jest tylko
w Europie), pozostając na mistrzostwach
kontynentalnych. Wprowadzono natomiast trzecią
kategorię wzrostową fitness (mamy więc obecnie
następujące kategorie: 160 cm, 167 cm i powyżej
167 cm). Polkom nie udało się obronić tytułu
mistrzyń świata, ulegając świetnie przygotowanej
reprezentacji Czech, którą prowadzi była znana
kulturystka zawodowa, Eva Sukupova. Ale Kamila
Porczyk po raz drugi została najlepszą fitneską
globu, a Ela Borecka wywalczyła srebrny medal w
najniższej kategorii. Z brązowym medalem wróciła
z tych zawodów Ewa Kryńska, pozostałe
kulturystki zajęły miejsca finałowe: Joanna
Krupa - piąte (kat. 52 kg), a Daria Piznal -
szóste (kat. 57 kg).
Na Mistrzostwa Świata Mężczyzn do Birmy
pojechała mocno okrojona, trzyosobowa
reprezentacja, a więc o obronie tytułu
drużynowych mistrzów świata z 2000 r nie mogło
być mowy. Indywidualnie nasi zawodnicy należeli
do ścisłej czołówki światowej w swoich
kategoriach i walczyli o najwyższe trofea. Paweł
Brzózka wywalczył srebrny medal w wadze 90 kg,
osiągając swój życiowy sukces i przechodząc
pomyślnie dwa testy antydopingowe.
Jego pojedynek z późniejszym mistrzem świata
w open, Niemcem Thomasem Scheu'em był porywający
i bardzo wyrównany. Na koniec osiągnęli
identyczną ilość punktów i o wygranej Scheu'a
zadecydowała jednopunktowa wygrana w finale.
Rywalizacja w wadze ciężkiej zakończyła się
początkowo brązowym medalem Mariusza
Strzelińskiego. Jednak wpadki dopingowe
konkurentów otworzyły drogę do zwycięstwa
Mariuszowi Strzelińskiemu, który został złotym
medalistą Mistrzostw Świata drugi raz z rzędu,
ale tym razem w najcięższej kategorii wagowej.
Na zakończenie sezonu, w połowie grudnia,
odbyły się w Alicante Mistrzostwa Świata
Juniorów i Weteranów. Największe sukcesy
odniosły fitneski, gdyż Patrycja Knopik zdobyła
srebrny medal w kat. 160 cm, a brązowy medal
wywalczyła Agnieszka Łachman [kat. 167 cm].
Trzecia nasza fitneska, Maja Wasilewicz, była
piąta w kat. 160 cm. Udany start miała tym razem
weteranka Ewa Kryńska, zdobywając srebrny medal.
Uległa jedynie Niemce Cornelii Junker, która
wygrała w sierpniu "World Games", ale później
przegrała z Ewą w Rio de Janeiro [6 miejsce].
Spośród weteranów najlepiej wypadł najstarszy z
nich, Waldemar Nol, zajmując 4 miejsce w
kategorii powyżej 50 lat. Andrzej Brzeziński
uplasował się na 6 miejscu w wadze +80 kg [40-49
lat], a Henryk Wieczorkowski zajął w tej samej
kategorii 12 miejsce.
ROK 2002 zaczął się od wspaniałego sukcesu
naszych kulturystek i fitnesek, które wygrały
drużynowo Mistrzostwa Europy Kobiet w
Budapeszcie . Nasze doświadczone kulturystki,
Joanna Krupa (kat. 52 kg) i Halina Kunicka (kat.
57 kg) zdobyły wreszcie złote medale,
prezentując życiową formę. Medale zdobyły też
wszystkie trzy fitneski gimnastyczne: Ela
Borecka-Brzózka - złoty (kat. 160 cm), Kasia
Kaliszewska - srebrny (kat. 167 cm) i Joanna
Zapolska - brązowy (kat. 160 cm).
Budapeszteńskie Mistrzostwa przejdą do historii
także z tego powodu, że rozegrano na nich po raz
pierwszy, w formie pokazowej, konkurencję
fitness sylwetkowego kobiet. Tutaj Polki także
należały do ścisłej czołówki. Agnieszka
Szwankowska była najlepsza w kategorii powyżej
164 cm, a Agata Berndt wywalczyła 2 miejsce w
kategorii do 164 cm.
Po tych sukcesach pań, nasi kulturyści
postanowili nie być gorsi i wywalczyli kilka
medali na Mistrzostwach Europy Mężczyzn w Mińsku
, ale mieli wyjątkowe szczęście do srebrnych
krążków. Złoty medal zdobywa niespodziewanie
debiutant, Tomasz Błaziak (kat. 70 kg),
natomiast do grona srebrnych medalistów zapisują
się: Hubert Olborski (kat. 80 kg), Bogdan
Szczotka (kat. 90 kg) oraz Dariusz Karpiński
(kat. 90+ kg). Dobre, piąte miejsce finałowe
zdobywa w silnej obsadzie nasz drugi superciężki
- Radosław Słodkiewicz. Po raz pierwszy w
historii konkurencja par rozgrywana jest łącznie
z Mistrzostwami Europy Mężczyzn. Tutaj swoją
hegemonię potwierdziły polskie pary - Halina
Kunicka i Dariusz Karpiński zdobywają złoty
medal, a Joanna Krupa i Bogdan Szczotka zostają
srebrnymi medalistami. Jednak pary nie są
wliczane do punktacji drużynowej, co spycha
naszą reprezentację na 3 miejsce, za Rosją i
Ukrainą.
Jesienny sezon zaczął się od Mistrzostw
Świata Kobiet w Brnie , na których było trudniej
o medale, ale i tak nasza ekipa przywiozła ich
kilka. Wśród kulturystek, medal brązowy zdobyła
Halina Kunicka, a Joannie Krupie zabrakło do
niego kilka punktów i zakończyła zawody na 4
miejscu. Wszystkie fitneski gimnastyczne zdobyły
medale, chociaż tym razem zabrakło wśród nich
"złota". Ze srebrnymi medalami wróciły Joanna
Zapolska (kat. 160 cm) i Kasia Kaliszewska (kat.
167 cm), a Ela Borecka-Brzózka (kat. 160 cm)
wywalczyła trzecie miejsce, chociaż do
zwycięstwa brakowało jej jedynie czterech
punktów, co świadczy o niesłychanie wyrównanej
rywalizacji w tej kategorii. Na tych
Mistrzostwach rozegrano po raz pierwszy fitness
sylwetkowe jako oficjalną, medalową konkurencję.
Swoje wielkie możliwości potwierdziła Agnieszka
Szwankowska, zostając druga zawodniczką świata w
kat. powyżej 164 cm. Polska ekipa zajęła trzecie
miejsce w klasyfikacji drużynowej, za Czechami i
Rosją. Na tych Mistrzostwach rozegrano pokazowo
nową konkurencję - fitness mężczyzn, która
oficjalnie wchodzi do kalendarza imprez IFBB w
2003 r.
Z dużymi apetytami na medale jechała nasza
męska reprezentacja na Mistrzostwa Świata
Mężczyzn do Kairu . Ostatecznie jednak tylko
Paweł Brzózka odniósł znaczący sukces, zostając
po raz drugi z rzędu wicemistrzem świata w kat.
90 kg. Inni nasi reprezentanci (Tomasz Błaziak,
Hubert Olborski, Andrzej Maszewski i Łukasz
Kazimierczak) weszli do półfinałów w swoich
kategoriach, ale znaleźli się poza finałem. Po
zakończeniu procedury badań antydopingowych,
nasza reprezentacja znalazła się na 4 miejscu w
klasyfikacji druzynowej.
Bardzo udanym zakończeniem jesiennego sezonu
były Mistrzostwa Świata Juniorów i Weteranów w
portugalskim Espinho. W kategorii fitnesek do
160 cm zacięta rywalizacja o złoty medal toczyła
się między dwiema Polkami. Ostatecznie pierwszą
polską mistrzynią świata juniorek została Maja
Wasilewicz, a srebrny medal - po raz drugi z
rzędu - zdobyła Patrycja Knopik. Wicemistrzem
świata juniorów w kulturystyce (kat. 75 kg)
został Rafał Górka, a jego koledzy z drużyny,
Ireneusz Budrewicz i Cezary Sadowski, wywalczyli
4 i 5 miejsce w kat. 75+ kg. Medale, brązowe,
zdobyli wreszcie nasi doświadczeni weterani -
Waldemar Nol (kat. wszechwag 49+ lat) i Andrzej
Brzeziński (kat. 80+ kg, 40-49 lat). Te sukcesy
indywidualne zapewniły naszej reprezentacji
drużynowe wicemistrzostwo świata.
Rok 2003
Międzynarodowy sezon startowy rozpoczął się
już na początku maja, od Mistrzostw Europy
Mężczyzn i Par w St. Petersburgu (2-4.05.2003).
Nasi reprezentanci odnieśli wiele sukcesów.
Kamil Majek utrzymał świetną formę z Mistrzostw
Polski i jednogłośnie wywalczył pierwsze miejsce
w kategorii 65 kg. W przypadku Bogdana Szczotki
sprawdziło się przysłowie "Do trzech razy
sztuka". Po dwóch srebrnych medalach Mistrzostw
Europy (1999 i 2002) zdobywa wreszcie złoty
krążek. Po rocznej przerwie na mistrzowski tron
powraca też para Daria Piznal - Radosław
Słodkiewicz. Dodając do tego czwarte miejsca
Grzegorza Ozgi (kat. 75 kg) i Radosława
Słodkiewicza (kat. 90+ kg) oraz 5 lokatę
Dariusza Karpińskiego (kat. 90+ kg) i kilka
dalszych miejsc, powracamy na 2 miejsce w
klasyfikacji drużynowej.
W dniach 23-25 maja br. odbywają się w
Izmirze Mistrzostwa Europy Kobiet w Kulturystyce
i Fitness , na których po raz pierwszy
rozgrywana jest konkurencja męskiego fitness.
Pięknie występują nasze kulturystki, przywożąc
trzy medale. Daria Piznal zdobywa srebrny krążek
w kat. 57 kg, Monika Biernacka cieszy się z
brązowego medalu w kat. 57+ kg, a świetnie się
prezentująca debiutantka Lidia Przybysz także
zostaje brązową medalistką. Nasz medalowy
dorobek powiększają o dwa srebrne krążki
reprezentantki w fitness sylwetkowym: Ela
Borecka-Brzózka (kat. 164 cm) i Agnieszka
Szwankowska (kat. 164+ cm). W fitness
gimnastycznym reprezentują nas dwie młode
debiutantki: Maja Wasilewicz (kat. 160 cm) i
Agnieszka Łachman (kat. 167 cm). Obie kończą
zawody na 6 miejscach. Podobnie nasz
reprezentant w fitness mężczyzn, Marcin Łopucki.
Znowu zdobywamy drugie miejsce w klasyfikacji
drużynowej.
Tydzień później, w Brnie, następuje
inauguracja nowej imprezy - Mistrzostw Europy
Juniorów w Kulturystyce i Fitness . Wysyłamy
bardzo młodą drużynę, a i tak zdobywamy dwa
medale. Pięknie prezentuje się fitneska Ewelina
Barej, zostając wicemistrzynią kontynentu w
fitness gimnastycznym, kat. 164 cm. Bardzo
udanie debiutuje też młoda kulturystka Katarzyna
Woś, zdobywając brązowy medal w kategorii
wszechwag. Ponadto szóste miejsca zajmują:
Mirela Golińska (fitness gimnastyczne, kat. 164+
cm) i Paulina Świerżewska (fitness sylwetkowe,
open), a Paulina Pryłowska jest o jedno miejsce
za nią.
Jesienny sezon zaczął się dość wcześnie, bo
jeszcze we wrześniu, od Mistrzostw Świata Kobiet
w Kulturystyce i Fitness w Santa Susanna. Bierze
w nich udział nasza niepełna, ale silna
reprezentacja. W kulturystyce piękny sukces
odnosi Halina Kunicka, wracając ze srebrnym
medalem, wywalczonym w kategorii 57 kg. Teraz
brakuje jej już tylko złota w swojej kolekcji
medali. W tej samej kategorii występuje nasza
debiutantka, Agnieszka Ryk, plasując się na
dobrym 6 miejscu w stawce kilkunastu
zawodniczek. Był to jej pierwszy start
międzynarodowy! W fitness gimnastycznym wielkie
nadzieje wiązaliśmy ze startem Joanny Zapolskiej,
wicemistrzyni świata z 2002 r. Niestety nasza
zawodniczka odnosi kontuzję podczas rozgrzewki,
która po powrocie do kraju okazała się być
całkowitym zerwaniem ścięgna Achillesa. Nie
wiedząc o tym, przezwycięża przeszywający ból,
kontynuuje występ, improwizuje zmiany w
programie dowolnym, usuwając z niego wszystkie
dynamiczne elementy i zajmuje czwarte miejsce w
kat. 160 cm. W kraju przechodzi skomplikowaną
operację, a potem długą rekonwalescencję. Nasza
debiutantce w fitness, Ewelinie Kwaśniewskiej,
nie udaje się tym razem wejść do półfinału w
kat. 167 cm. W fitness sylwetkowym
rekompensujemy sobie te niepowodzenia. Ela
Borecka-Brzózka jest świetnie przygotowana, nie
daje szans rywalkom i wygrywając wszystkie trzy
rundy, zdobywa wymarzony tytuł mistrzyni świata
w kat. 160 cm. Wspaniały sukces zawodniczki,
która zdobywała medale w trzech dyscyplinach:
kulturystyce, fitness gimnastycznym i fitness
sylwetkowym. Nasza druga doświadczona
reprezentantka, Agnieszka Szwankowska,
przemodelowała sylwetkę na nieco lżejszą, ale
straciła przy tym gęstość mięśni i nie zdołała
dostać się do strefy medalowej, zajmując 4
miejsce. Pomimo tych częściowych niepowodzeń,
zajmujemy 4 miejsce w klasyfikacji drużynowej.
Następną imprezą były Mistrzostwa Świata
Mężczyzn w Bombaju, rozgrywane na początku
listopada. Reprezentuje nas pięcioosobowa
drużyna, złożona z czterech doświadczonych
medalistów i jednego debiutanta, Michała Kopcika.
Niestety nie wszystkim zawodnikom udaje się
przygotować szczyt formy, a w Bombaju nie było
szans dostać się do finału bez krańcowo ostrej
definicji. Braki w definicji stały się przyczyną
odleglejszych miejsc Tomka Błaziaka (11 w kat.
70 kg) i Huberta Olborskiego (12 w kat. 80 kg).
Kopcik nie zdołał wejść do półfinału, ale był to
jego pierwszy start międzynarodowy. Nie zawiedli
doświadczeni mistrzowie, Paweł Brzózka i Bogdan
Szczotka, występujący w wadze do 90 kg. Obaj
weszli do finału i toczyli zacięty pojedynek o
złoty medal z dwukrotnym mistrzem świata,
Thomasem Scheu'em. Niemiec przygotował wspaniałą
rzeźbę, imponując mistrzowsko dopracowaną talią
i po raz trzeci został mistrzem świata. Szczotka
zdobył srebrny medal, a Brzózka - brązowy. Warto
zaznaczyć, że Bogdan Szczotka, został wcześniej
mistrzem Europy, a w Bombaju debiutował na
Mistrzostwach Świata.
Jak zwykle, jesienny sezon zamykały
Mistrzostwa Świata Juniorów i Weteranów ,
rozgrywane tym razem na początku grudnia na
Teneryfie. Odnieśliśmy na nich sporo sukcesów.
Medale posypały się już w kulturystyce juniorów.
Kasia Woś idzie jak burza. Po brązowym medalu na
wiosennych Mistrzostwach Europy, zrobiła kolejny
krok do przodu, zdobywając tytuł wicemistrzyni
świata w kategorii wszechwag juniorek. Jeszcze
lepiej radzili sobie nasi juniorzy w kat. 75 kg,
chociaż znowu dwóch Polaków walczyło między sobą
o medale. Krzysztof Dykty zdominował tę wagę i
jako debiutant na imprezie tej rangi wywalczył w
pięknym stylu złoty medal, a Rafał Górka został,
podobnie jak w roku 2002, srebrnym medalistą.
Spośród juniorów tylko Dominik Hałas jeszcze
wyraźnie ustępował rywalom, zajmując 10 miejsce
w kat. powyżej 75 kg. Juniorki fitness nie
chciały być gorsze od kolegów. Patrycja Knopik
wzniosła się na szczyt swoich możliwości,
zdobywając na koniec startów w juniorkach tytuł
mistrzyni świata w fitness gimnastycznym w kat.
160 cm. Niewiele brakowało, aby druga nasza
fitneska, młodziutka Ewelina Barej, także
stanęła na podium. Wygrała rundę programów
dowolnych, ale ostatecznie uplasowała się na 4
miejscu. Medalową passę kontynuowali weterani.
Andrzej Brzeziński powtórzył osiągnięcie z
poprzednich Mistrzostw, wywalczając brązowy
medal w kat powyżej 80 kg weteranów młodszych,
chociaż tym razem było to o wiele trudniejsze.
Jarosław Wiatr był trzeci, a Robert Winogrodzki
- czternasty w tej kategorii. Brązowy medal
zdobył także Waldemar Nol w kategorii wszechwag
weteranów starszych. W sumie dało nam to drugie
miejsce w klasyfikacji drużynowej.
Puchar Polski 2003 był po raz pierwszy
rozgrywany w obsadzie międzynarodowej, a w
zasadzie był to mecz Polska - Czechy. Silna
ekipa Czech zdominowała fitness gimnastyczne
kobiet, ale w pozostałych konkurencjach górą
były Polki i Polacy. Zdumiewająco wysoką formę
zademonstrowali nasi kulturyści, którzy nie dali
szans na wejście do pierwszej trójki czeskiemu
wicemistrzowi świata w kategorii ciężkiej -
Peterowi Weinlichowi. Halina Kunicka poradziła
sobie z dwójką wysoko notowanych czeskich
kulturystek - Petrą Lukasovą i Jitką Stastną, a
piękny sukces odniosła także nasza debiutantka w
fitness sylwetkowym, Kasia Kozakiewicz,
wyprzedzając znaną czeską fitneskę, Michalę
Spickovą
------------------------------------------------------------------------------------------źródło:
http://www.pzkfits.pl
|